Czasem o charakterze wnętrza decyduje jeden, pozornie niewielki detal. W tym przypadku było to odsunięcie loftowej zabudowy od ściany o 25 cm.
Koncepcję wnętrza przygotował warszawski architekt. Zaprojektował stalowo-szklaną ścianę z minimalistycznym układem szprosów, oddzielającą salon od gabinetu. Zabudowa miała zapewnić prywatność podczas pracy, nie ograniczając dopływu światła do części dziennej.
Zastosowaliśmy dwuskrzydłowe drzwi uchylne, które zapewniają wygodne przejście i dobrze wpisują się w proporcje całej zabudowy. Najciekawszym elementem projektu okazała się jednak boczna ścianka. Dzięki niej cała konstrukcja została wysunięta przed lico ściany i nawiązała do wykusza znajdującego się po stronie gabinetu. Prosty zabieg sprawił, że zabudowa nie wygląda jak dostawiona przegroda, ale jak naturalny element architektury mieszkania.
To dobry przykład, że o charakterze wnętrza nie zawsze decydują wyrafinowane rozwiązania. Czasem wystarczy właściwa proporcja i kilka centymetrów przesunięcia, aby całość wyglądała naturalniej.
Szerokość
2626 mm + narożnik 250 mm
Wysokość
2679 mm
Światło przejścia
1283 mm
Kolor
RAL 9005
Szkło
float